Zdaniem instruktora.

Odpowiedzi na najczęściej stawiane pytania, stwierdzenia.

 

 

Czy to realne, żeby w trzy lata wyszkolić od podstaw zawodników i ujeżdżaczy, skąd szkoła weźmie tyle młodych koni?

 

Program nauczania w klasie przewiduje szkolenie jeździeckie w wymiarze ponad 700 godzin w ciągu trzech lat nauki. To sporo. Przy odpowiednich metodach nauczania opartych o rozumienie psychiki i sposobu reagowania koni już po kilku miesiącach intensywnego szkolenia sprawny i zaangażowany uczeń może na przygotowanych do tego, będących w dyspozycji szkoły koniach startować w niskich konkursach w skokach. W trzecim roku szkolenia program nauki przewiduje pracę z młodym koniem. Dla uczniów z najlepszymi wynikami w szkoleniu i nauce szkoła zabezpieczy młode, zajeżdżone w wakacje przez zaawansowanych uczniów trzyletnie konie. Dodam, ze w czasie ostatnich dwóch lat uczniowie szkoły ułożyli w zakresie podstawowym około 20 koni, część z nich po kilkumiesięcznej pracy debiutowała pod nimi w zawodach w skokach. Szkoła posiadając gospodarstwo rolne w tym kilkanaście hektarów łąk, dochowuje się własnych źrebiąt od klaczy małopolskich i koników polskich. Uczniowie o gorszych po dwóch latach wynikach w szkoleniu jeździeckim lub nauce mogą program klasy trzeciej zrealizować na młodym własnym, bądź wydzierżawionym koniu, ewentualnie trochę starszym /4-5 latku/ koniu szkolnym.

 

Czy jest to możliwe żeby przy drogim sporcie, jakim jest jeździectwo, nauka w waszej szkole była bezpłatna, co z kosztami startów?

 

Nauka jest bezpłatna, starty w zawodach to mniejszy czy większy koszt ucznia czy rodzica. Zajęcia jeździeckie odbywają się w ramach zajęć wychowania fizycznego, szkoła posiada własne gospodarstwo, hoduje pełno rodowodowe konie małopolskie i koniki polskie. Część koni, w tym użyczone przez hodowców, przeznaczone są wyłącznie na potrzeby szkolenia. Podstawowe doświadczenie startowe można zdobyć bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów w trakcie wewnątrz szkolnych sprawdzianów i zawodów. Na terenie szkoły organizowane są towarzyskie zawody w skokach Ligi Międzyszkolnej. Niewielkie wpisowe wpłacane przez uczniów pokrywa podstawowe koszty organizacyjne. Najlepsi uczniowie mogą liczyć na wsparcie szkoły /pomoc w transporcie/ w trakcie wyjazdów na zawody zewnętrzne.

 

Dlaczego liceum jeździeckie przecież są technika hodowli koni?

 

            Nasza propozycja poszerza ofertę edukacyjną nie dublując pomysłów innych szkół. Każdy typ szkoły ma swoje zalety i zwolenników. Mamy już w kraju wielu znakomitych rolników- hodowców, często słyszy się o braku profesjonalnie przygotowanych ujeżdżaczy. Podstawowe różnice pomiędzy tymi typami szkół to: 3 lata nauki zamiast 4, realizowanie programu liceum ogólnokształcącego bez przedmiotów zawodowych, co ma miejsce w technikum. Dzięki dużej ilości godzin jazdy przez cały cykl kształcenia uczeń będzie rozwijał umiejętności związane z jeździectwem, nie zdobędzie jednak tak jak w technikum wiedzy dotyczącej produkcji roślinnej, zwierzęcej czy mechanizacji rolnictwa.

 

W tym liceum będzie niski poziom przedmiotów ogólnokształcących, ja idę do bardzo dobrego liceum by dostać się na oblegany kierunek studiów, mieć super pracę i pieniądze także na konie.

 

            Z oczywistych względów szkoła nasza nie będzie mogła konkurować z najlepszymi liceami. Rozszerzenie dotyczy jeździectwa a nie biologii czy matematyki. Nie spodziewamy się późniejszych kandydatów na medycynę. Dobry uczeń poradzi sobie wszędzie. Naszą przewagą będzie to, że jeździectwo rozwija cechy i umiejętności, które są bardzo przydatne w późniejszej aktywności zawodowej. W „przemyśle końskim” są potrzebni i ci, którzy mogą na konie wydawać pieniądze i fachowcy potrafiący dobrze je przygotować. Chcemy przyczynić się do wyrównywania szans dostępu do tej pięknej, ale kosztownej dyscypliny sportowej młodzieży, która z racji miejsca zamieszkania czy sytuacji materialnej nie ma możliwości skorzystania ze szkolenia jeździeckiego w wymiarze kilkuset godzin w ciągu trzech lat.

 

Co ze sprawnością fizyczną i predyspozycjami jeździeckimi, czy osoba mniej sprawna ma szanse?

 

            Mówimy, że jeździectwo kształtuje u młodych ludzi pozytywne cechy związane z rozwojem psychofizycznym: odpowiedzialność, systematyczność, odwagę, cierpliwość, spokój, eliminację agresji i panowanie nad emocjami, sprawność i równowagę. Każdą wątpliwą sytuację trzeba rozpatrywać indywidualnie. Dlatego zachęcamy do wcześniejszego odwiedzenia z rodzicem sekcji szkolnej. Wszystkie te cechy można rozwinąć, oczywiście trzeba chcieć. Tego, który jest ich „totalnym zaprzeczeniem” czeka albo ciężka praca, albo mało satysfakcjonujące wyniki i postępy.

 

Dlaczego nie akcentujecie ujeżdżenia jako podstawy dla dyscyplin jeździeckich?

 

            Zwracamy dużą uwagę na ujeżdżenie koni w rozumieniu pracy nad „miękkim pyskiem” przy wodzach trzymanych w dwóch palcach, zgięciami, ochoczością, precyzyjnym kontrolowaniem trasy przejazdu, trafianiem w bardzo wąskie fronty przeszkód, czy skakaniem ich na ukos. Chcemy koncentrować się na najbardziej popularnych formach użytkowania koni: rekreacja- w tym praca metodami naturalnymi nad spokojem koni także w terenie- docelowo rajdy i skoki jako najczęściej uprawiana dyscyplina. Ujeżdżenie rozumiane jako jazda pokazowa na czworoboku, jest szczególną, trudną dyscypliną wymagającą wielu lat specjalistycznego treningu. To tak jak hokeista ma być skuteczny w jeździe na łyżwach w stale zmieniających się sytuacjach, a uprawiający łyżwiarstwo figurowe stara się do perfekcji doprowadzić pozycję swojego ciała i wielokrotnie powtarzane stałe, najtrudniejsze elementy przejazdu. Jeden i drugi może być mistrzem świata, a nie ma potrzeby żeby dopiero po zaliczeniu pakietu figur i przejazdów obowiązkowych przechodzić do szkółki hokejowej. Tak w hokeju jak i jeździectwie każda konkurencja ma swoich wybitnych przedstawicieli i fanów. My chcemy być bliżej hokeja.

 

Słyszałem, że trener, na którego się powołujecie był dobry 30 lat temu, według niego prawie wszystko działa inaczej niż mnie uczono, kto dzisiaj jeździ tak jak on proponuje?

 

            Faktem jest, że jako trener Jean d`Orgeix największy sukces odniósł dawno. W 1976 roku był szkoleniowcem francuskiej drużyny, która triumfowała w Montrealu w olimpijskim konkursie skoków. Po konflikcie z częścią decydentów jeździectwa francuskiego zajął się między innymi utrwalaniem swojej wiedzy i metod szkoleniowych. Wydał, aż do ostatnich lat, kilkanaście książek i kaset. Analizuje w nich między innymi to, co jest wspólne w sposobie jazdy najlepszych współcześnie skoczków świata. Pokazuje jak w tym kierunku od podstaw poprowadzić młodego konia. Przestrzega, że nie da się skorzystać z jego metod szkoleniowych siedząc na długich strzemionach. Roger Yves Bost, d’Olivier Guillon, d’Alexis Gautier to przykładowi zawodnicy, którzy w ostatnim czasie korzystali z jego pomocy. Pierwszy z nich jest aktualnie na 36 miejscu w rankingu światowym, drugi był siódmy indywidualnie na ostatnich Mistrzostwach Europy. Dokładnie w taki sam sposób siedzi na koniu aktualna Mistrzyni Europy, liderka światowego rankingu Meredith Michaels Beerbaum. W bardzo zbliżony sposób jeździł najlepszy w Polsce po wojnie Jan Kowalczyk, czy polscy jeźdźcy przed wojną- absolwenci CWK w Grudziądzu. Dzisiaj w Polsce w czystej postaci sposób jazdy proponowany przez francuza zobaczymy na przykładzie Olgi Grabowskiej. Od kilku lat jest to bardzo często wygrywająca młoda zawodniczka. Na ostatnich zawodach w Poniatowej w pierwszym dniu była kolejno pierwsza a potem druga w dwóch najwyższych konkursach, w niedzielę w finałowym konkursie po pierwszym nawrocie miała dwa bezbłędne konie, burza uniemożliwiła jednak rozstrzygnięcie konkursu. Jej śladami podążają- korzystając z konsultacji jej ojca i trenera Krzysztofa- zawodnicy naszej sekcji.

 
 
Instruktor sekcji szkolnej lek. wet. Wojciech Jachymek

Kontakt: gracjanbychawa@interia.pl