Pierwszy taki pokaz.

 

Białka 2010.


W dniach 5-6 czerwca 2010 roku na terenie Stada Ogierów w Białce rozegrany został XIII Narodowy Młodzieżowy Czempionat Koni Małopolskich. W niedzielę w ramach pokazu specjalnego młodzież z Zespołu Szkół Rolniczych w Pszczelej Woli zaprezentowała pokaz jazdy konnej i skoków na sposób naturalny- bez wędzidła. Trójka z czterech zaprezentowanych w ten sposób koni, mając jedynie sznurek przepasany wokół szyi, oprócz cofania, przechodzenia przez niebieską folię, ewolucji w stępie, kłusie i galopie, skakała przeszkody o wysokości przekraczającej 100cm.

Według dostępnej wiedzy był to pierwszy w Polsce publiczny pokaz skoków przez przeszkody bez ogłowia czy nawet kantara w ramach imprezy na otwartym terenie (obcym dla koni) przeprowadzony przez grupę młodzieży szkolnej.

Na zakończenie na prośbę Pawła Wicher położył się i leżąc spokojnie skubał trawę, gdy jeździec stanął na nim i nad głową wymachiwał liną. Z równym spokojem ewolucje stojącej na siodle Pauliny znosiła Hortensja- dając także dowód zaufania do swojego jeźdźca.

W klasie o specjalności jeździeckiej oprócz szkolenia w kierunku skoków przez przeszkody w programie nauczania zawarte są elementy układania koni metodami naturalnymi. Po dwu letnich doświadczeniach można powiedzieć, że systemy te doskonale się uzupełniają. Spośród wielu koni w szkole mających doświadczenie w pracy bez wędzideł na białecki pokaz wybrane zostały najpewniejsze konie rasy małopolskiej.

W tym pierwszym publicznym pokazie Szkołę reprezentowali z klasy drugiej Karolina Dudzik- Szamanka i Paweł Jachymek- Wicher GB a z klasy pierwszej Paulina Kiesz- Hortensja i Sylwester Tkaczyk- Hipoteka Shagya. Nie przypadkowo była to najlepsza czwórka z mistrzostw szkoły z poprzedniego tygodnia- ich konie w czasie czterech treningów przypomniały sobie skakanie bez wędzideł.

Po pokazie wśród braw zgromadzonej publiczności jeźdźcy zostali udekorowani i nagrodzeni przez organizatorów Czempionatu- szefów Lubelskiego Związku Hodowców Koni i Stada Ogierów w Białce.

 

 

www.youtube.com/watch

 

 

 

Skoki- naturalnie!!!

 

Jesienią ubiegłego roku na szkoleniu w Warszawie Robert Miler mówił, że dobre jeździectwo klasyczne i naturalne są bardzo blisko siebie. Na przedstawionym filmie uczeń klasy drugiej Paweł, który pod kierunkiem ojca z Szamanką pracuje od jej zajeżdżenia- miał wtedy 13 lat. Prawdopodobnie niewielu jeźdźców w Polsce skacze na koniu „bez kierownicy” przeszkody wyższe niż 100cm.

 

 

 

 

Kurs Join-Up

 

Toporzysko pod Krakowem, 12-16.11.2008 - kurs zorganizowany pod egidą „Monty Roberts International Learning Center”. Zajęcia prowadzi Kasia Tomaszewicz jedyna Polka, na stałe pracująca w Kaliforni, będąca instruktorem metody opracowanej przez Monty Robertsa- legendarnego „zaklinacza koni”. W zajęciach uczestniczą Wojciech Jachymek- instruktor prowadzący w szkole zajęcia z jazdy konnej i Paweł uczeń klasy pierwszej, zawodnik, trenujący kilka młodych koni przygotowywanych do skoków. Szkolenie koncentrowało się na poznaniu i doskonaleniu sposobów porozumiewania się z końmi - zwłaszcza młodymi i trudnymi za pomocą języka gestów.

 

Za nami pierwsze szkolenie PNH.

 

 

 

Ostatni weekend kwietnia to trzydniowe intensywne szkolenie podstawowe Parelli Natural Horsemanship, które prowadził 4* instruktor PNH Berni Zambail. Uczestniczyło wraz ze swoimi końmi 6 jeźdźców, dwóch zaawansowanych skorzystało z lekcji indywidualnych. Wszystkiemu pilnie przyglądało się kilkunastu słuchaczy. Konie uczestniczące w szkoleniu przyjechały do nas z Lublina, Warszawy i Gdańska. Wśród nich była miejscowa Essa- kara klacz małopolska, córka araba, równie piękna, co dynamiczna i wrażliwa. Jej jeźdźcem na czas szkolenia był Wojciech Jachymek, instruktor prowadzący w szkole zajęcia WF i sekcji jeździeckiej.
Trzy kolejne etapy działań to:
Szkolenie teoretyczne- Berni jasno uświadomił słuchaczom, że w relacjach z koniem nieodzowne są: miłość, przywództwo i komunikacja. Jeżeli jednego z czynników zabraknie będą problemy.
Zabawy prowadzone z ziemi- siedem podstawowych, zabawa w przyjaźń, pierwsza i najważniejsza, to ona zapewnia dodatnie „saldo na koncie” relacji z koniem, z którego możemy czerpać prosząc go o wykonanie kolejnych zadań.
Jazda na kantarze sznurkowym, oczywiście bez wędzideł. To działa! Nawet najtrudniejsza ze szkolnych koni Essa była rozluźniona, spokojnie reagowała na sygnały swojego jeźdźca.
Uczestnicy rozjeżdżając się deklarowali, że bardzo chętnie przyjadą do Pszczelej Woli ponownie. Szkoląc uczniów i konie na pewno będziemy jeszcze większą uwagę przywiązywać do wykorzystywania metod naturalnych.
Dzięki Ci- Berni!!!
Żywy instruktor to znacznie więcej niż możliwość nauki z książek i kaset.